strona główna
Małowiejski krajobraz,
czyli nieco upoetycznione wspomnienie monologu pana Henia
spod sklepu w jednej z beskidzkich wiosek
okraszonego toastem z wytwornie czerwonego wina
rozlewanego w plastikowe kubeczki
latem roku 2000.


sł.muz.: Sergiusz Stańczuk



wersja do druku

 

znów jestem chwilą ze skrzydłem do lotu
w nocy zawiłość lecę jak w święty spokój
w cerkiewną dal z bukowej rosy
co płacze nad zbyt ludzkim losem

w knajpiany gwar do dłoni zmarzniętych przy stole
gdzie wina smak określa wiarę (i wolę)
w zbyt ludzki raj gdzie tango na pięć par
zobaczysz jak zza stołu śpiewa jak z nut

zbyt ludzki bóg.

 
Aktualizacja: 30.12.2004 Projekt i wykonanie: Gosia Antosik